Pi 09 Paź 2009 |
|
Dodany przez: Konrad Jerzak
|
|
| | 
760. Czy kara śmierci zniknie pewnego dnia z ludzkiego prawodawstwa?
„Kara śmierci zniknie bezpowrotnie, a jej zniesienie świadczyć będzie o postępie ludzkości. Gdy ludzie będą bardziej światli, kara śmierci będzie na Ziemi zupełnie zakazana; ludzie nie będą odczuwać potrzeby bycia sądzonym przez innych ludzi. Mówię tu o czasach, które są dla was jeszcze bardzo odległe”.
Gdy chodzi o postęp społeczny, to niewątpliwie pozostaje jeszcze wiele do życzenia. Jednak przyznać należy, że obecnie w najlepiej rozwiniętych społeczeństwach dokonał się postęp, gdy chodzi o karę śmierci i kwalifikację czynów, za które niegdyś tę karę wymierzano. Gdy porównuje się występujące w tych społeczeństwach prawa przyznawane oskarżonemu — nawet gdy jego wina zostanie udowodniona — z sytuacją z czasów jeszcze nie tak bardzo odległych, to nie można nie zauważyć, że ludzkość posunęła się do przodu na drodze postępu.
761. Prawo zachowania życia daje człowiekowi prawo do zachowania jego własnego życia; czy więc usuwanie ze społeczeństwa jednostek niebezpiecznych nie pozostaje w zgodzie z tym prawem?
„Istnieją inne niż zabijanie sposoby unikania zagrożenia. Kryminaliście należy przede wszystkim stworzyć drogę do odkupienia winy, a nie zamykać ją przed nim”.
762. Jeśli kara śmierci może być zniesiona w nowoczesnych społeczeństwach, to czy dawniej była ona potrzebna?
„Potrzebna — to niewłaściwe określenie; człowiek uważa coś za niezbędne, gdy nie udaje mu się znaleźć nic innego; w miarę zdobywania wiedzy, zaczyna lepiej rozumieć, co jest sprawiedliwe — a co nie; odrzuca więc nadużycia, do których w czasach niewiedzy dochodziło w imieniu prawa”.
763. Czy ograniczenie listy przestępstw, za które grozi kara śmierci, stanowi dowód postępu?
„Czy możesz w to wątpić? Czy twój Duch nie burzy się, czytając opowieści o ludzkich jatkach, do których dochodziło w imieniu prawa, a często nawet w imię Boże? Czyż nie poruszają cię tortury, którym poddawano skazańców — a nawet tylko oskarżonych — by cierpieniem złamać ich wolę i zmusić do przyznania się do przestępstwa, którego często nawet nie popełnili? Otóż to! Gdybyś żył w tamtych czasach, uznałbyś to za całkowicie naturalne, a będąc sędzią, pewnie sam polecałbyś takie postępowanie. Tak to już jest, że coś, co w jednej epoce wydawało się sprawiedliwe, w innej uchodzi za barbarzyństwo. Tylko prawa Boże są wieczne; prawa ludzkie ulegają przemianom w miarę dokonującego się postępu; będą się zmieniać aż do chwili pełnego zharmonizowania się z prawami Bożymi”.
764. Jezus powiedział: „Wszyscy, którzy miecza dobywają, od miecza giną”. Czyż słowa te nie stanowią usankcjonowania kary talionu2 i czy śmierć wymierzana mordercy nie jest zgodna z regułą tej kary?
„Uważajcie! Mylicie się co do znaczenia tych słów — podobnie jak w wielu innych przypadkach. Prawo talionu to prawo Boże; tylko On je stosuje. Wy sami nieustannie jesteście karani w ten sposób, bo karze się was za złe czyny popełnione w obecnym lub w innych istnieniach; kto doprowadzał do cierpienia bliźnich, ten sam będzie cierpieć; taki jest sens słów Jezusa; czyż bowiem nie powiedział wam także, abyście przebaczali swym nieprzyjaciołom i prosili Boga, by wybaczył wam wasze winy, tak jak odpuszczacie swym winowajcom? Znaczy to: proporcjonalnie do tego, jak wy przebaczyliście — dobrze to rozważcie”.
765. Co należy sądzić o karze śmierci wymierzanej w imię Boże?
„To próba zastąpienia Boga w wymierzaniu sprawiedliwości. Ci, którzy postępują w ten sposób, dają dowód, że są jeszcze bardzo daleko od zrozumienia Boga oraz że sami mają jeszcze wiele win do odkupienia. Kara śmierci jest zbrodnią, gdy jest wymierzana w imię Boga — a ci, którzy tego dokonują, są winni w równym stopniu jak mordercy”.
Allan Kardec, Księga Duchów
|
|
Śr 22 Lip 2009 |
|
Dodany przez: Konrad Jerzak
|
|
| | Jim Pursley
 Spirytyzm jest dla mnie niczym innym jak pełnym spektrum duchowości. W odróżnieniu od religii nie dzieli ludzi na tych, którzy posiadają przesłanie i tych,
dla których jest ono niedostępne. Spirytyzm w żaden sposób nie wykazuje swojej wyższości; jest raczej zorganizowanym systemem do filozoficznych poszukiwań
odpowiedzi na wielkie pytania takie jak "Kim jesteśmy", "Skąd przybyliśmy", "Dokąd idziemy", "Jakie jest nasze miejsce w porządku rzeczy", "Jaki jest sens życia"? Spirytyzm rzuca światło na całość dzieła stworzenia - wcielone istoty zamieszkujące Ziemię, istoty wcielone w innych miejscach i w końcu bezcielesne, czyli nieposiadające ciała, istoty, czyli niesłychanie liczne, mające własną indywidualność Duchy, których głównym zadaniem jest osiągnięcie doskonałości, a co za tym idzie połączenie się z Bogiem, ze Stwórcą.
Z powyższego opisu wynika jasno, że spirytyzm i religia mają wiele wspólnego. Spirytyzm jednak nie zaczyna się ani nie kończy na ograniczonej liczbie pism takich jak chrześcijańska Biblia, Koran, Upaniszady, Tora, czy też jakimkolwiek innym zbiorze historii i nauk, który pozostawili w dawnych wiekach Boscy wysłannicy. Największą siłą spirytyzmu z mojego punktu widzenia jest to, że daje otwarte pole do poszukiwań, jest wolny od dogmatów. Spirytyści również mają kanon najważniejszych pism - pięć dzieł, które spisał Allan Kardec w połowie XIX wieku -, myśl spirytystyczna na nich się jednak nie kończy, ani też nie zawęża się do interpretowania ich w nieskończoność.
Spirytyzm jest w pełni zintegrowany w tym znaczeniu, że jest w stanie odnawiać swoje przesłanie w miarę, jak zmieniają się warunki. To, co pozostaje jednak niezmienne, to pogoś spirytystów za tym, by ich ziemskie życie było moralne w pełnym tego słowa znaczeniu.
Spirytyści, jak wiem z mojego doświadczenia, wspierają się nawzajem w tym, by przekazywać etyczne nauki chrześcijaństwa. Spirytyzm jest więc nie tylko poszukiwaniem prawd filozoficznych, ale także praktycznym sposobem pomagania sobie w prowadzeniu życia najlepiej, jak tylko się da.
Jestem spirytystą, ponieważ pragnę znaleźć moje miejsce w społeczeństwie ludzi, którzy we wcielaniu zasad miłości w swoim działaniu mają za partnerów Duchy wyższe. Podzielam myśl spirytystyczną, poszukuję miejsca schronienia przed nadużyciami ludzkiego, czy też duchowego ego, dołączam się więc do spirytystów w ich wielkim dążeniu do doskonałości poprzez współpracę z innymi.
Mógłbym dołączyć do jakiejś wspólnoty jako członek tej, czy innej religii, ale wolę pozostawać nieco z dala od tych, którzy nie zgadzają się ze mną, albo nie podzielają mojego światopoglądu.
Mógłbym całym sercem uczystniczyć w działaniach charytatywnych niezwiązanych z religią, w nich jednak brak chęci podporządkowania własnego ego Bożej woli.
Mógłbym podążać własną drogą i stać się samotnym poszukiwaczem duchowości. To jednak może być niebezpieczna droga, gdyż mogę nie być w stanie nie odróżnić tego, co uniwersalne od moich samolubnych zamierzeń.
Mógłbym powstrzymać się od poszukiwań duchowości i w myślach zachować czystość na tyle, na ile mogę, wybierając tym samym humanistyczną filozofię zamiast tej, która skupia się na Bogu.
Szczerze mówiąc, jestem spirytystą, gdyż spirytyzm odpowiada na wiele pytań, nie narzuca ograniczeń, stawia bariery jedynie samozwańczym liderom i jest najczystszą formą wzajemnej pomocy w poszukiwaniach doskonałości, jaką udało mi się odnaleźć.
Jim Pursley jest Amerykaninem mieszkającym obecnie w Brazylii; był członiek Spiritist Society of Baltimore od 2004 r. Był jednym z pierszych twórców Webcasting Spiritism, inicjatywy wspieranej przez Spiritist Society of Baltimore we współpracy z TVCEI (spirytystyczną telewizją internetową, której działania koordynuje Międzynarodowa Rada Spirytystyczna)
źródło: Spiritist Magazin [Przegląd Spirytystyczny], wydanie angielskojęzyczne, N. 7 - Kwiecień-Czerwiec, 2009 |
Śr 15 Lip 2009 |
|
Dodany przez: Konrad Jerzak
|
|
| | Allan Kardec
Niebo i piekło
1.Kościół w żaden sposób nie zaprzecza występowaniu manifestacji; przeciwnie, wszystkie je potwierdza, jak wynika z przytoczonych cytatów; przypisuje je jednak wyłącznie działalności demonów. Niektórzy usiłują się powoływać na Ewangelię, by zabronić ich wywoływania; na próżno jednak, bo Ewangelia nic na ten temat nie mówi. Podstawowym argumentem, który się przytacza, są słowa Mojżesza. Oto w jaki sposób wypowiada się na ten temat autor cytowanej już wyżej wypowiedzi:
|
|
Więcej…
|
Śr 20 Maj 2009 |
|
Dodany przez: Piotr Struczyk L.F.
|
|
| | Allan Kardec
Ewangelia według Spirytyzmu
Powiadacie często o jakimś złym człowieku, który uniknął niebezpieczeństwa, że, gdyby był dobrym człowiekiem, na pewno by zginął. Tak więc, mówiąc w ten sposób, nie mijacie się z prawdą, gdyż rzeczywiście często się zdarza, iż Bóg wyznacza słabo rozwiniętemu Duchowi dłuższe wcielenie niż Duchowi dobremu, który otrzymuje nagrodę za zasługi i jego próba jest możliwie krótka […]
|
|
Więcej…
|
Pon 04 Maj 2009 |
|
Dodany przez: Konrad Jerzak
|
|
| |
Sekret ukrywane przez około 104 lata przez Kościół Katolicki został ujawniony: Duchy komunikują się w Kościele. To stwierdzenie pochodzi od Clovisa Nunesa, brazylijskiego badacza. Sfotografował on i sfilmował Muzeum Dusz Czyśćcowych w Rzymie, gdzie zgromadzono materiały związane z komunikacją z zaświatami.
Wszystko zaczyna się od tajemniczego pożaru ołtarza w 1897 roku. Wierni, gasząc ogień, dostrzegli w płomieniach twarz, którą utworzyły cząsteczki dymu na marmurze. Co ciekawe – mówi Clovis, - nie było w pomieszczeniu żadnego środka łatwopalnego. Ojciec Victor Juet i inni doszli do wniosku, że materializacja twarzy, która pozostała nietknięta do dziś, jest wynikiem rzadkiego zjawiska paranormalnego.
|
|
Więcej…
|
Śr 29 Kwi 2009 |
|
Dodany przez: Piotr Struczyk L.F.
|
|
| | Allan Kardec
Ewangelia według Spirytyzmu
Nauka i religia są dwiema dźwigniami inteligencji ludzkiej. Pierwsza wyjaśnia prawa świata materialnego, druga, prawa świata moralnego. Zarówno jednak i pierwsza, i druga pochodzą z tego samego źródła, którym jest Bóg, więc nie mogą zaprzeczać sobie wzajemnie. Jeśli jednak są przeciwieństwem, siłą rzeczy któraś z dwóch jest błędna, gdyż Bóg nie może chcieć zniszczyć własnego dzieła.
|
|
Więcej…
|
Śr 29 Kwi 2009 |
|
Dodany przez: Piotr Struczyk L.F.
|
|
| | Allan Kardec
Ewangelia według Spirytyzmu
MojżeszPrawo mojżeszowe można podzielić na dwie części: prawo boskie i prawo laickie. Pierwsze jest niezmienne, drugie zostało dostosowane do obyczajów i charakterów wyznawców, i nadal ulega zmianom. Prawo boskie zostało zawarte w Dziesięciu przykazaniach: 1) Jam jest Pan Bóg Twój, który Cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną... 2) Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego nadaremno. 3) Będziesz dzień święty święcił. 4) Czcij matkę swoją i ojca swego... 5) Nie zabijaj. 6) Nie cudzołóż. 7) Nie kradnij. 8) Nie mów świadectwa złego. 9) Nie pożądaj żony bliźniego swego. 10) Nie pożądaj żadnej rzeczy, która należy do Twojego bliźniego.
|
|
Więcej…
|
Śr 29 Kwi 2009 |
|
Dodany przez: Piotr Struczyk L.F.
|
|
| |
Léon Denis
Życie po śmierci
Modlitwa
Modlitwa powinna być wewnętrznym wylaniem się duszy przed Bogiem, rozmową samotną, rozmyślaniem zawsze pożytecznym nieraz zbawiennym. Jest to ucieczka i schronienie najpewniejsze dla stroskanych i zrozpaczonych. W godzinach przygnębienia i rozdarcia wewnętrznego któż nie znalazł w modlitwie spokoju, otuchy i złagodzenia bólu? Między duszą cierpiącą, a potęgą wzywaną nawiązuje się tajemnica rozmowa. Dusza przedstawia swe zgryzoty i upadki, błaga o pomoc, o pobłażliwość. Wówczas z sanktuarium jej świadomości odpowiada głos tajemny, głos Tego, od którego pochodzi cała siła do walk tego świata, cały balsam, kojący nasze rany, całe światło dla naszych niepokojów. I ten głos pociesza, podnosi, przekonywa, budzi w nas odwagę, stoicyzm, rezygnację. Promień boskiego słońca zabłysnął nam w duszy, rozniecił w niej nadzieję.
|
|
Więcej…
|
Nie 12 Kwi 2009 |
|
Dodany przez: Konrad Jerzak
|
|
| |
Léon Denis Życie po śmierci
Miłość
Miłość to niebiańskie ciążenie światów i dusz ku sobie, potęga boska, która łączy wszechświaty, rządzi nimi i obdarza żyznością; miłość to spojrzenie Boga!
Nie okraszajcie tem imieniem namiętności, rozpalanej żądzą ludzką! To zaledwie cień, niedołężna karykatura miłości. Nie, miłość jest uczuciem najwyższym, w którym stapiają się i harmonizują wszystkie przymioty serca; to apoteoza cnot ludzkich, łagodności, miłosierdzia, dobroci; to rozkwit takiej siły duszy, która wzbija nas ponad materię, na szczyty boskie, łączy ze wszystkiemi istotami i budzi w nas uczucie takiej błogości wewnętrznej, wobec której gasną wszelkie rozkosze ziemskie.
|
|
Czytaj dalej...
|
Nie 12 Kwi 2009 |
|
Dodany przez: Konrad Jerzak
|
|
| |
Allan Kardec Niebo i Piekło
Spirytyzm nie formułuje jakiegoś własnego, fantastycznego kodeksu; opisywane przezeń prawa dotyczące przyszłości duszy wynikają z obserwowanych faktów i można je ująć w następujących punktach:
1o Dusze, czy Duchy, doświadczają w życiu duchowym następstw wszelkich swych niedoskonałości, których nie wyzbyły się za życia cielesnego. Ich szczęśliwy lub nieszczęśliwy stan, zależy od stopnia oczyszczenia lub niedoskonałości.
2o Doskonałości, to jest całkowitemu oczyszczeniu Ducha towarzyszy niczym nie zmącone szczęście. Jakakolwiek niedoskonałość jest ze swej strony przyczyną cierpień i pozbawieniem doznań pozytywnych, podobnie jak wszelki osiągnięty postęp jest źródłem przyjemności i ukojeniem cierpień.
|
|
Czytaj dalej...
|
Nie 12 Kwi 2009 |
|
Dodany przez: Konrad Jerzak
|
|
| |
Léon Denis Życie po śmierci
Mówiliśmy, że doktryna tajemna znajdowała się w założeniu wszystkich wielkich religii, w księgach świętych wszystkich ludów. Skąd ona pochodzi? Gdzie jej źródło? Kto pierwszy ją począł, potem zapisał? Najstarożytniejsze Pismo jaśnieje na Niebiosach . Te światy gwiezdne, które cichymi nocami sieją łagodną światłość, stanowią wieczne Pismo Boże, o którem wspomina Dupuis w swej pracy o pochodzeniu kultów. Ludzie musieli je odczytywać zapewne na długo przed umiejętnością pisania, ale pierwsze księgi, w których zapisano wielką doktrynę, to Wedy. W Wedach, których wieku nie można było ustalić, kształtowała się pierwotna religia Indii, religia patriarchalna, prosta jak istnienie człowieka wolnego od żądz, żyjącego pogodnym, silnym życiem na łonie wspaniałej przyrody Wschodu.
|
|
Czytaj dalej...
|
|
|